Horta hunters, czyli greccy chwastożercy

Co najbardziej zaciekawiło w Grecji przyrodniczkę i kucharkę z farmaceutycznym dyplomem i zamiłowaniem do ziół? Horta! To słowo wrzuca do jednego worka wszelką jadalną zieleninę, którą można uzbierać na łąkach, w górach i w przydomowym ogrodzie, a która nie jest uprawnym warzywem. W Polsce ten zapomniany temat stał się teraz bardzo popularny i tuż przed wyjazdem z Polski uczyłam ciekawych, jak można jeść pokrzywę, krwawnik, lebiodę, czy stokrotki. W Grecji, jak się okazuje, tradycja cały czas trzyma się nieźle i choć na stołach dominuje teraz mięso, a młodzi chcą jeść fast-foody i kuchnie świata, każda napotkana yia-yia (czyli babcia) nadal wie, czego można nazbierać w okolicy. Grecy to tradycyjnie znani chwastożercy, ba, nawet słowo wegetarianin, czyli hortofagos, znaczy dokładnie to samo!

zbieractwo pod okiem naszego hosta, tu akurat młode liście i pędy winorośli
zbieractwo pod okiem naszego hosta, tu akurat młode liście i pędy winorośli

Chociaż jedliśmy hortę zarówno na Lefkadzie jak i Evii, na Krecie mówiono nam, że tradycje zbieractwa były tu szczególnie mocne. To prawda, podczas spacerów wokół naszej wsi, zdarzało nam się spotykać kobiety w fartuchach z obszerną kieszenią albo z plastikowymi torbami, wędrujące przy drodze i przebierające w chwastach, kolekcjonujące ślimaki, czy młode liście winorośli. Zgrabnie zbierały liście w garść i małym, ostrym nożykiem ucinały roślinę u nasady, razem z kawałkiem białego korzenia, co kojarzyło mi się z grzybobraniem. Jeśli przy drodze, po środku niczego, spotkacie zaparkowany samochód i zobaczycie w oddali błąkających się po łące ludzi, lub wystające z trawy wypięte tyłki, możecie być pewni, że trwa właśnie polowanie na hortę.

horta hunters
horta hunters

Jak je się chwasty? Jak to z tradycyjną grecką kuchnią bywa – bardzo prosto. Jako że większość z nich jest gorzka i niełatwa do przeżuwania, hortę gotuje się do miękkości i odcedza. Potem wystarczy już duży (jak zawsze) chlust oliwy, sól, pieprz i sok z cytryny. Gotowe! Danie po ugotowaniu ma już tylko lekką goryczkę, która dobrze wpływa na trawienie. Inny sposób to traktowanie jej jak szpinaku i przygotowanie farszu do tradycyjnego greckiego placka – hortopity – przykrytego ciastem zwykłym lub filo. Gatunki horty są nieprzeliczone i wszystkie mają potoczne, ludowe nazwy. Wiele z nich występuje tylko w górach, daleko od cywilizacji. Jednak gdzie byśmy nie byli, zawsze znajdzie się co najmniej kilka gatunków, w tym znany również i nam pospolity mlecz, a raczej mniszek lekarski (radikia).

Greece horta hortopita
hortopita – wersja “na grubym cieście”

Czas na zbieranie horty to w Grecji głównie mokre i chłodniejsze miesiące, czyli poza sezonem turystycznym. Na szczęście w lato jest vleeta, czyli amarantus. Sezon na niego zaczyna się w czerwcu i odwiedzając w wakacje wiejskie tawerny na pewno na niego traficie. Jest bardzo popularny i podobnie jak mniszka zimą, można go kupić na bazarku. Przed gotowaniem zazwyczaj ląduje w misce z wodą, żeby trochę napęcznieć. Często występuje w towarzystwie gotowanych młodych cukiń i ziemniaków, do tego oczywiście hektolitry oliwy i sok z cytryny. Może jestem pozytywnie uprzedzona, ale to jest pyszne!

Greece horta vleeta 20160610
namaczanie
Greece horta vleeta zucchini potatoes 20160610-3
domowy obiad
Greece horta vleeta in a taverna
vleeta w kreteńskiej tawernie
(Visited 613 times, 1 visits today)

Leave A Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *